If any of my old pals/buddies is reading this, I only wanted to say: I'm sorry.
Especialy to Motylek.
I was reflecting over it, after I got some really nasty issues over losing someone I thought was my friend and... yeah.
Motylku, nigdy nie zrobiłaś mi nic złego i nie zawiodłaś mnie w żaden sposób, a ja cię olałem. Byłem idiotą, przepraszam. Chciałbym ci to powiedzieć prosto w oczy, chcę już od jakiegoś czasu, ale jestem głupi i nie wpadłem na to, żeby cię poszukać przez devianta.
Zrobiłem ci krzywdę i nie mogę przestać sobie wyrzucać, byłem palantem.
Chciałbym, żebyś znowu była moją przyjaciółką.
Jednak takich bezcennych ludzi docenia się dopiero wtedy, kiedy ci, którzy byli gówniani i niewarci uwagi, ci, którzy mieli na ciebie większy wpływ, ukazują swoją prawdziwą twarz.
Ja pierdolę, ale to beznadziejnie brzmi. Pewnie nawet mój 12 kuzyn napisałby to lepiej.
Kurwa mać.